niedziela, 25 grudnia 2016

25.12.2016

 Mały bloopers : Jest dokładnie 1.40 a mi zachciało się założyć bloga...



Co znajdziesz w Mięcie w piątek ? Oto mały przepis :

Weź dwie szklanki anegdotek wrzuć do głębokiej miski wymieszaj z 3 litrami żali bo przecież życie jest takie "trudne", następnie dodaj szczyptę rysunków, dwie krople rzeczy, które podbiły moje serce, łyżeczkę autorskich cytatów lub wycinków z opowiadań. Ugnieć na gładką masę.  Piecz w 180 stopniach przez 30 minut. Na sam koniec posyp szczyptą życia codziennego. Gotowe !


 

Mój blog nie jest czymś wyjątkowym, wprost przeciwnie mogę się założyć, że w internetach jest wiele takich. Czym różni się od innych ? Myślę, że prawdziwością. Na pewno nie będzie on pokazywał jakie życie jest piękne a wszystko w nim jest przydatne i konstruktywne - wszyscy wiemy, że tak nie jest. Znacie ten dreszcz emocji kiedy pijecie herbatę z łyżeczką w środku i boicie się, że wybijecie sobie oko ? Nie ja też nie a o czym to świadczy ? NIE WSZYSTKIE RADY SĄ PRZYDATNE ! Żeńska część czytelniczek na pewno co najmniej raz przeżyła mikro zawał serca kiedy na płytki spada ich ulubiony puder i roztrzaskuje się na miliony kawałków - TO DOPIERO SĄ EMOCJE.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz