Dawno mnie tutaj nie było, ale spokojnie już wracam !
Mieliście kiedyś tak, że żałowaliście pewnych zdarzeń w waszym życiu ? Tak bardzo, że chcielibyście wymazać to wszystko z pamięci i cofnąć się w czasie ? Tak ja też dlatego dziś właśnie o tym ! A mianowicie ...
Chciałabym napisać coś prosto z serca bez żadnych "cenzur-bo nie wypada".
Może to głupie, ale wierze, że wszystko jest, że tak powiem po coś. Wszystko, co nas spotyka prowadzi do pewnych zdarzeń, dzięki którym jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Bo.. zastanówcie się, czy to wszystko nie nauczyło was czegoś ? Pewna osoba namówiła mnie do pisania o sobie... Więc zapraszam.
Jeszcze przed wakacjami można było określić mnie jednym słowem.. SZTYWNIARA! W pełnym znaczeniu tego słowa ! Uwierzcie mi ! Lubiłam własne towarzystwo-tylko własne a właściwie towarzystwo własne i "książkowe", nie miałam dystansu do siebie. Nie rozumiałam ludzi, którzy bawili się pijąc alkohol, paląc czy "szlajając się " - do czasu. Nie zrozumcie mnie źle-Nie uważam, że to wszystko, co wymieniłam zdanie wcześniej jest potrzebne - bo nie jest. Ale.. ! Tak jak napisałam w jednym z moich postów: Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znać swoje granice. Myślę, że tak jest z każdą rzeczą. Po prostu musi być takie bum-które czasem zdejmie nam klapki z oczu. W moim przypadku owe "bum" nastąpiło w ostatnie wakacje i zrozumiałam pewną rzecz. Mianowicie-Trzeba się wyszaleć, dopóki jesteśmy młodzi i mamy na to wszystko czas. Bądźmy ze sobą szczerzy, kiedy mamy to robić jak nie teraz ? Kiedy mąż będzie chciał obiadu, dzieci będą płakały a sterta prania będzie wyższa niż my sami ? Zobowiązania znajdą nas szybciej niż myślimy dlatego trzeba korzystać z tego co daje nam los i nieważne czy spotyka nas coś złego, czy dobrego-po prostu trzeba wyciągać z owych zdarzeń wszystko co się da by móc potem powiedzieć samemu sobie - Wyszalałam się a teraz czas na stabilizacje i bierność.
Podsumowując-zastanówmy się .. Czy tak naprawdę jest czego żałować ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz